niedziela, 14 kwietnia 2019

Seria Książek Blondynka na Językach Beaty Pawlikowskiej -Recenzja



           Każdy, kto uczy się języków obcych lub kiedyś nauką  języków obcych się interesował zetknął się z serią książek Blondynka na Językach Beaty Pawlikowskiej. Opinie o Blondynce na Językach  są różne, nie wszyscy jej książkami są zachwyceni, ale bez wątpienia był to bestseller na rynku księgarskim i moim zdaniem warty kupienia.
          Blondynka na Językach nie jest zwykłym   kursem językowym  z gramatyką , z czytankami ,  przetłumaczonym słownictwem jakie znajdziemy w samouczkach różnych wydawnictw . To kurs mówienia i rozumienia ze słuchu, więc  osoby, które szukają gramatycznych ćwiczeń będą zawiedzione, choć na końcu książki jest dodatek gramatyczny dla tych, co potrzebują zrozumienia, dlaczego tak powinni powiedzieć dane zdanie a nie inaczej,

         Książka jest podzielona na 5 poziomów od poziomu początkującego do poziomów trudniejszych…
Każdy rozdział tematyczny dzieli się na kilka części składających się z 20 lub więcej wyrażeń po polsku a na drugiej stronie te same wyrażenia są w języku obcym.

Jak się uczymy?

  1. Czytamy pierwsze wyrażenie (na głos) po polsku i staramy się go przetłumaczyć na język obcy.·Jeśli mamy z tym problem, patrzymy obok na tłumaczenie. Potem przechodzimy do kolejnych wyrażeń aż nauczymy się całej dwudziestki.
  2.  Kiedy już opanujemy dwadzieścia wyrażeń i będziemy je zawsze na głos tłumaczyć bezbłędnie, można dopiero wtedy przejść do następnej grupy zdań .
  3. Można również uczyć się z dołączonej płyty. Na niej znajdują się dokładnie wszystkie wyrażenia z książki.
    Beata Pawlikowska czyta nam zdanie , jest chwila ciszy i musimy wtedy powiedzieć to zdanie w języku obcym. Po chwili to zdanie jest powiedziane przez lektora w języku obcym.

             Wiele osób uważa tą metodę za monotonną i usypiającą, dlatego szukają jakiegoś sposobu na Blondynkę na językach. Dla takich osób mam pewną sugestie, która może być pomocna w pracy z tym podręczniki otóż;
           Materiał z tej książki to czasami pojedyncze słówka krótkie zwroty, ale często zdarzają się długie zdania, więc czasami 20 słówek naraz to może być za dużo. To wszystko zależy od języka . Z języka włoskiego, hiszpańskiego będziecie przechodzić do następnych słówek bardzo szybko jak przysłowiowa burza, ale ucząc się np. języka francuskiego już tak szybko możecie nie przechodzić do następnych zdań. Warto sobie wtedy podzielić zwroty i zdania na mniejsze części, ( uczyć się 5 – 10 słówek i zdań), potrwa to trochę może dłużej, ale dokładniej się języka nauczycie, nie warto się śpieszyć .

         Lektorzy w Blondynce na Językach są różni. Bardzo fajny jest lektor z języka  angielskiego .Wszystkie zdania są powiedziane powoli i każdy dźwięk można dokładnie usłyszeć i nauczyć się dobrej wymowy. Z języka  włoskiego i  hiszpańskiego lektor mówi szybko, ale to są języki proste  do nauczenia ( co jest wielkim plusem tych języków ), więc ta szybkość nie jest przeszkodą w szybkim opanowaniu słówek i zwrotów).  W Blondynce z języka francuskiego   lektor mówi bardzo szybko, co może utrudnić naukę a wiadomo, że francuski ma pewne trudne dźwięki do opanowania, które Polakom  sprawiają duży  kłopot .

          W Blondynce na Językach zdarzają się literówki zwłaszcza trochę tych błędów znalazłam, w Blondynce  z języka francuskiego , ale myślę, że nie warto się nimi przejmować, bo nie jest to kurs pisania, lecz mówienia i rozumienia ze słuchu

             Poziom Blondynki na Językach jest wysoki. Niektórzy nauczyciele  uważali, że dochodzi on do poziomu B 1 / B2 według Rady Europy. Nie wydaje mi się, żeby poziom  tych podręczników by aż  tak wysoki, ale myślę, że jest to poziom mocnego A2, dlatego śmiało możecie zakupić tą książkę. Ja sobie kupiłam Blondynkę z kilku języków  i  bardzo żałuję, że nie ma Blondynki z języka  serbskiego w latinicy, bo  mogłabym przypomnieć sobie szybko  ten język …
              Ogólnie serie tych książek naprawdę polecam, jeśli chcecie podszlifować mówienie i rozumienie ze słuchu  a sprawia wam to kłopot ta książka spełni wasze oczekiwania .To wspaniały dodatek do nauki języków obcych, który pomoże wam komunikować się w kilku językach. w różnych sytuacjach życiowych  . Książki z tej serii nie są drogie . Ja zapłaciłam za jeden podręcznik 13 zł  w taniej księgarni  i nie żałuję tego zakupu .  Życzę  Wam   miłej i owocnej nauki .

3 komentarze:

  1. Ja kupilam w jej wydaniu j rosyjski. Lektor jest zajebisty. Ma taki rosyjski akcent jak wyuczony w dykcji aktor. Az mnie kreci czasami nie samo powtarzanie slowek, ale mowienie tak, jak on:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Aniu, Sprawdzałam blondynkę z rosyjskiego i z niemieckiego obaj lektorzy są bardzo dobrzy. W Internecie chwalą sobie także blondynkę z niemieckiego za lektora i że błędów tam nie ma …
      Blondynka to świetny samouczek . Jednał dostrzegam też pewne niedociągnięcia… Wiele osób narzekało na metodę Pawlikowskiej, dlatego zdecydowałam się napisać tą mini recenzje z moimi spostrzeżeniami. Może komuś ona pomoże zwłaszcza tym, którzy wahają się czy kupić tą książkę… Tu masz link do wypowiedzi negatywnych o książce Pawlikowskiej.

      http://popierwszeczeski.blogspot.com/2012/03/sposob-na-blondynke-na-jezykach-beaty.html

      Usuń
  2. Zapomniałam dodać, że dla tych, którzy chcą się uczyć metoda Beaty Pawlikowskiej po ukończeniu Blondynki na Językach mogą uczyć się z książek język obcy w tłumaczeniach . Jest to pozycja do wszystkich języków od poziomu A1 do poziomu C 1 wg poziomów Rady Europy .
    Nauczyciele chwalą te książki i uważają, że jest lepsza od Blondynki, Są tam wyjaśnienia gramatyczne i ćwiczenia zdań. ;
    Książki nie są drogie, ale moim zdaniem mają jeden feler słaby druk, którego nie widać w wersji w PDF.

    Tu linki w PDF
    http://www.prestonpublishing.pl/img/cms/RosyjskiGr1sample.pdf
    http://www.prestonpublishing.pl/img/cms/AwTGramatyka2ex.pdf


    OdpowiedzUsuń